o wszystkim (Reklama: kamery cyfrowe ,)
Podejrzewał, że kiedy go przyciśnie, wpadnie w poważne tarapaty. Tylko czy rzeczywiście tak poważne, by miał teraz rezygnować?Nie. Musiał skończyć to, co zaczął. Teraz nie mógł się wycofać.Przycisnął ostatni pomarańczowy guzik szachownicy. Zapłonęła purpurowym blaskiem i nagle dźwięczny kurant zmienił ton na wyższy i zabrzmiał głośniej. Za plecami chłopca rozległ się cichy basowy pomruk. Anakin odwrócił głowę.Zauważył, że fragment posadzki wsuwa się pod przeciwległą ścianę. Czyżby zatem Qiunine miał rację, kiedy mówił coś o zapadniach? Nagle jednak z powstałego otworu zaczęła wyrastać skomplikowana konsoleta, zwieńczona dziwacznie wyglądającym panelem kontrolnym. Konsoletę sporządzono z tego samego srebrzystego metalu, z jakiego wykonano całą komorę. Na samym końcu ukazało się dziwne niskie krzesło. Wyglądało, jakby miało służyć obcym istotom, których ciała zginały się w innych miejscach niż ciała ludzi.Podskakując z podniecenia i zapominając o wszystkich wątpliwościach, Anakin usiadł na dziwnym krześle i nawet nie zauważył, że po sekundzie czy dwóch siedzenie i oparcie dostosowały się do kształtów jego ciała. Co więcej, krzesło uniosło go i przemieściło się tak, żeby malec mógł bez trudu dosięgnąć pulpitu kontrolnego.

(Reklama: , Łazienki ,web hosting )

