o wszystkim (Reklama: ,)

Chwilę potem zaczął narastać niski, basowy pomruk. Melodyjne kuranty stawały się coraz głośniejsze, a sekwencje dźwięków powtarzały się coraz szybciej.Anakin zauważył, że coś dziwnego zaczyna się dziać z miejscem na kontrolnym pulpicie, które jeszcze sekundę wcześniej było zupełnie gładkie. Zalśniło, zamigotało i zaczęło się wybrzuszać. Wznosiło się coraz wyżej, aż w końcu przemieniło się w wyglądający najzwyczajniej na świecie drążek sterowniczy. Przypominało rękojeść, którą zazwyczaj posługują się piloci gwiezdnych statków.Chyba nie zdając sobie sprawy z tego, co robi, Anakin pochwycił drążek palcami lewej dłoni. Nie zauważył, że chwilę później rękojeść zmieniła kształt, żeby przystosować się do rozmiarów jego palców. Nad drążkiem ukazał się świetlisty wizerunek. Wyglądał jak siatka konstrukcyjna sporego sześcianu. Każdy bok miał dokładnie pięć takich samych jednostek długości. Jeżeli nie liczyć świecących w powietrzu krawędzi ścianek stu dwudziestu pięciu mniejszych brył, duży sześcian był zupełnie przezroczysty.Wszystkie małe sześciany były także idealnie przezroczyste, ale kiedy Anakin spoglądał na świetlistą siatkę, zobaczył, że usytuowany w lewym dolnym rogu sześcianik zapłonął zielonym blaskiem.Powoli, ostrożnie chłopczyk odepchnął od siebie drążek sterowniczy. Samotny zielony sześcianik zmienił kolor na purpurowy.

(Reklama: , free hosting ,naklejki scienne )