o wszystkim (Reklama: ,)
Trzy inne, z którymi sąsiadował, a które dotąd nie świeciły, teraz zapłonęły intensywną zielenią. Chwilę później narożny sześcianik przybrał barwę pomarańczową, trzy sąsiednie rozjarzyły się czerwonym blaskiem, a wszystkie sąsiadujące z nimi wypełniły się zielenią.Proces się rozprzestrzeniał; obejmował coraz dalsze warstwy i poziomy małych sześcianów, aż w końcu wszystkie sto dwadzieścia pięć zapłonęło pomarańczowym blaskiem. Wówczas nastąpił jeszcze silniejszy wstrząs gruntu, a basowy pomruk budzącej się energii przybrał na intensywności. Stopniowo narastał, aż w końcu przeistoczył się w głuchy, odległy grzmot... huk potężnej siły, czekającej na chwilę, kiedy zostanie uwolniona.Anakin wypuścił z palców drążek sterowniczy. W tej samej chwili ucichł melodyjny kurant. Stopniowo pomruk energii cichnął i zamierał. Przybierał coraz niższe tony, aż w końcu w gigantycznej komorze repulsora zapadła głucha cisza. Częstotliwość dźwięku zmalała poniżej granicy słyszalności.Po sekundzie drążek zaczął topnieć i zapadać się w głąb konsolety, aż wreszcie stał się znów tylko płaskim miejscem na pulpicie. Dopiero wtedy w innym miejscu, dokładnie pośrodku płaskiej płyty, pojawiło się nowe wybrzuszenie. Chwilę potem przybrało kształt dużego przycisku, który unosił się na elastycznej wypustce coraz wyżej, aż w końcu przemienił się w walec o średnicy mniej więcej sześciu i wysokości jednego centymetra.

(Reklama: , opony ,Usługi fryzjerskie )

