o wszystkim (Reklama: ,)

Czuł, że tajemniczy panel znajduje się coraz bliżej. Coraz bliżej.W końcu odnalazł go i przekonał się, że panel wygląda dokładnie tak samo, jak go pozostawił. Odsłonięta klawiatura czekała, jakby zapraszając chłopca. Wpatrywał się w nią dobrą minutę, a potem uniósł rękę i zbliżył dłoń do niezwykłej szachownicy. Zamknął oczy i uwolnił myśli, żeby sięgnąć nimi do wnętrza urządzenia. Zaczął się przyglądać obwodom, śledzić połączenia, badać różnice potencjałów... a także omijać zainstalowane tu i ówdzie skomplikowane zabezpieczenia i pułapki. Odnosił wrażenie, że uśpione obwody i podzespoły czekały długo, bardzo długo na to, żeby ktoś je obudził.Dopiero teraz. Dopiero teraz nadeszła odpowiednia chwila. Anakin wiedział... był absolutnie pewien, że wie, jak zmusić urządzenie do działania. Tym razem nie przeszkodzi mu żaden QiunineEkstoo. Nie będzie kpił ani straszył klapami zapadni. Anakin wiedział. Był pewien.Otworzył oczy, a potem wyciągnął rękę jeszcze dalej i przycisnął guzik widniejący pośrodku szachownicy, która podobnie jak tamta na Korelii miała po pięć przycisków w każdym z pięciu rzędów. Zielone światełko zgasło, a zapaliło się czerwone. Doskonale.

(Reklama: , Systemy dozowania ,Sklepy internetowe )